26 lip 2010

Rozkwitam

Dzisiaj nietypowo, bo bardziej od siebie. Kilka słów wdzięczności.

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że fretki przyniosą aż tyle radości do mojego domu.

Feta nauczyła mnie, jak cierpliwością i ciepłem mogę zmienić jej nastawienie nie tylko do mnie ale też obcych ludzi i naprawić duży kawałek jej życia. Draka pokazała mi, że zawsze znajdzie się czas na zabawę, nawet w mało odpowiednich momentach.

Pół roku temu wprowadził się do nas Freci Tata. Znałam go i wiedziałam, że będzie wyrozumiały i nie będzie miał nic przeciwko zafreconej dziewczynie... ale nie spodziewałabym się, że pokocha futrzaste równie mocno i zacznie czuć się za nie odpowiedzialny i otoczy je troską. To chyba jednak jest zaraźliwe ;)

Z wdzięcznością i podziwem myślę też o wszystkich Zafreconych. Robicie mnóstwo dobrego! Za pomoc w każdej niepewnej sytuacji, za taką wspierającą brygadę - dziękuję. Jesteście wspaniali.


Chcę powiedzieć jeszcze, że uwielbiam te zmiany, uwielbiam to życie teraz, pełne radości, zabaw i miłości.

na zdjęciu adopcyja Klara, mój pierwszy tymczas, która prezentuje swój kamienny sen:

1 komentarz:

  1. Wzruszyłam się Paula, bardzo się cieszę, że jestes szczęśliwa i spełniona. Buziaki i głaski, i serdeczności dla fretkowego Taty. Ezyna

    OdpowiedzUsuń